Zadłużeni globalnie i beztroscy
Społeczeństwa państw rozwiniętych, mimo że bardzo się od siebie różnią w wielu szczegółach kulturowych mają też niejedną cechę wspólną. Tą najbardziej znana i zauważalna jest rozwinięty do granic absurdu konsumpcjonizm, który charakteryzuje się tym, że wszyscy zadłużają się w błyskawicznym tempie i to zupełnie bez zastanowienia. Wspomagani są obywatele różnych państw w tym szaleństwie przez przedstawicieli rynku finansowego, czyli banki. Mimo że sam poziom zaufania do klientów nieco się obniżył to nadal jednak pożyczki i inne są oferowane przy każdej możliwej okazji. Ponieważ nikt nagle nie zrezygnuje z stylu życia nastawionego na posiadanie i korzystanie ile się tylko da z dobrodziejstw takich produktów jak pożyczki to zadłużenie rośnie i nikt nie potrafi określić gdzie ono ma swoje granice. Te, które wyznacza zdrowy rozsądek już dawno zostały przekroczone. Niektórzy uważają, że grozi nam, czego już niejako po części mogliśmy doświadczyć głęboka zapaść systemu wynikająca z tej beztroski. Niestety te ostrzegawcze głosy są zagłuszane i ignorowane .
Obecnie nierzadko klienci instytucji finansowych narzekają na ten fakt, iż te są nastawione sceptycznie, co do ich prawdomówności i wiarygodności kredytowej. Przede wszystkim chodzi o to, że skończył się boom na wszelkiego typu pożyczki na oświadczenie i dowód. Są one oczywiście nadal oferowane klientom banków, ale nie tak niefrasobliwie jak miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Banki posługując się bazami danych starają się zdobyć jak najwięcej informacji o potencjalnym pożyczkobiorcy. Czy spłaca regularne własne zobowiązania czy też może jest już na liście dłużników? Nie warto jest próbować w cudzysłowie bank wprowadzać w błąd licząc na ot, że się dostanie kolejna pożyczkę. Każda informacja jest weryfikowana w systemach danych a klient przyłapany na kłamstwie nie tylko w danym momencie nie dostanie pożyczki, ale generalnie może w danym banku zapomnieć o jakiejkolwiek współpracy. Powinien być jeszcze zadowolony, jeżeli sprawa nie zakończy się wyciągnięciem konsekwencji karnych, co teoretycznie przy świadomej próbie wyłudzenia pożyczki powinno mieć miejsce.
Kupujesz to żyjesz, nie kupujesz nie żyjesz tak można by streścić spojrzenie na życie całkiem sporej grupy społeczeństwa, czyli posiadanie dóbr jest absolutnym priorytetem, którego nic nie jest w stanie przebić albo wyprzedzić. Wiadomo, że zdecydowana większość opętanym mania kupowania realizuje te plany za pomocą zewnętrznego finansowania a nie ze swoich zarobionych pieniędzy, tych zawsze brakuje. Szczególnie wówczas, gdy zaczynają być głównie wydawane na spłatę rat innych pożyczek i zobowiązań finansowych. Nie przejmują się tym jednakże konsumenci dopóki szybka kasa pochodząca z pożyczek na oświadczenie jest dostępna. Takich produktów nie brakuje na rynku finansowym wystarczy wejść na strony banków. Praktycznie każdy z nich oferuje jakąś pożyczkę w kwadrans albo podobnie skonstruowaną i podkładana pod nos klientowi. Nie pozostaje nic innego jak brać i cieszyć się dodatkowymi środkami do wykorzystania. Co wielu ludzi robi kwestie takie jak spłatę odkładając na później do przemyślenia, a szkoda, warto pomyśleć o tym, co będzie za jakiś czas?
W społeczeństwie opanowanym całkowicie przez konsumpcyjny tryb życia pewne hasła mają siłę przyciągania znacznie większą niż jakiekolwiek inne. Związane jest to przede wszystkim z takim faktem, że nastawieni są ludzie właśnie na to by brać więcej i za mniejszą cenę zawsze w każdym możliwym sektorze. Nic, więc dziwnego, że również entuzjastycznie reagują, kiedy słyszą, że jakiś bank udziela promocyjnie pożyczek na specjalnych warunkach z powodu tego, że mają finansować zakupy świąteczne albo wyjazdy wakacyjne. Takie produkty finansowane reklamowane, jako wyjątkowo przyjazne dla klientów są przede wszystkim łatwiej dostępne dla wszystkich bez zbędnych formalności i oczekiwania na gotówkę. Zatem wszyscy, którzy widzą potrzebę dofinansowania w konkretnej sytuacji chętnie z takich okazji korzystają. Wiadomo, że w większości gospodarstw w takich okresach jak przedświąteczny raczej jest za mało środków i za dużo wydatków niż w drugą stronę. Czyli potencjalni klienci są bardziej zainteresowanie takimi promocjami, nic nie szkodzi, że same produkty są droższe i mniej opłacalne niż się wydaje.